Służba statystyki rolniczej francuskiego Ministerstwa Wyżywienia i Rolnictwa ( Agreste), opublikowała swój raport na temat ogórków, cukinii, pomidorów i endywii.

Ogórek: w 2021 r. spodziewane są lepsze zbiory. Według pierwszych szacunków z 1 czerwca 2021 r. w 2021 r. o 1% więcej niż rok wcześniej i o 8% więcej niż średnia z lat 2016-2020. Produkcja ogórków wzrosła o 8% w porównaniu z sezonem 2020 i średnią z ostatnich 5 lat. Ceny na początku kampanii 2021 wzrosły w porównaniu do średniej i poprzedniej kampanii. Handel był płynny, a dostawy docierały z trudem, spowolnione brakiem słońca w styczniu. W marcu pogoda nie zachęcała do konsumpcji, ale ceny utrzymywały się powyżej 5-letniej średniej.   W kwietniu, pomimo dobrego popytu, ogórki nie sprzedawały się. W maju ceny były o 15% niższe niż przed rokiem, ale o 6% wyższe niż średnia z 5 lat. Od stycznia do kwietnia 2021 r. eksport ogórków spadł o 10% w ciągu roku (5 tys. ton), a import spadł o 5% w ciągu roku (26 tys. ton). Bilans handlowy był deficytowy, ale o 4% wyższy niż w zeszłym roku.

Cukinia: niższa produkcja w 2021 r. Według pierwszych szacunków z 1 czerwca 2021 r. cukinii posadzono  mniej niż przed rokiem, ale o 5% więcej niż średnia z lat 2016-2020. Produkcja jest o 4% niższa niż przed rokiem, ale o 2% wyższa niż średnia z lat 2016-2020. Na plony wpłynęła pogoda  w ciągu ostatnich kilku tygodni, między niższymi temperaturami, epizodami mrozu i opadami deszczu. W kwietniu i maju popyt i rynek nie były bardzo dynamiczne. Ceny w kwietniu spadły o 70% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku oraz w porównaniu do średniej z lat 2016-2020. Ceny wzrosły w maju do bardziej „normalnych” poziomów. Popyt był dość niski zarówno na rynku francuskim, jak iw eksporcie. Ceny były o 2% wyższe niż średnia z 5 lat i o 1% wyższe niż w maju ubiegłego roku. W ciągu pierwszych 4 miesięcy 2021 r. sprowadzono 77 700 ton. Eksport: 12% spadek w ciągu 1 roku, do 1200 ton.

Pomidory: w 2021 r. oczekiwana jest niska produkcja  i trudny marketing W dniu 1 czerwca 2021 r. produkcja pomidorów przeznaczonych na rynek świeży w 2021 r. szacowana była  o 1% mniej niż w kampanii 2020 i o 13% mniej niż średnia z lat 2016-2020. Powierzchnie francuskie (2500 ha) pozostają stabilne przez rok i są o 3% wyższe niż średnia z 5 lat. Utrzymane były ceny całej gamy pomidorów na początku kampanii 2021 w porównaniu ze średnimi cenami z lat 2016-2020. Temperatury były nadal zbyt niskie, aby wystarczająco stymulować konsumpcję w domu,  a w kwietniu ceny były niższe od średniej. W maju ceny spadły o 3% w porównaniu do średniej z ostatnich 5 lat i o 11% w porównaniu do 2020 r. Było to spowodowane pogodą, nie sprzyjającą konsumpcji. Pomiędzy styczniem a kwietniem 2021 r. import (226 400 ton) był o 3% niższy niż  w zeszłym roku, a eksport spadł o 6% (121 100 ton).

Endywie: stabilna produkcja i ceny. Według ostatnich szacunków z 1 czerwca 2021 r. do produkcji endywii przeznaczonych na kampanię 2020-2021 przeznaczonych jest 8830 ha korzeni endywii, czyli podobnie jak w ubiegłym roku, ale o 1% mniej niż średnia z lat 2015-2019. Produkcja endywii (140 500 ton) jest stabilna w porównaniu do ubiegłego roku, ale o 9% niższa niż średnia produkcja z ostatnich 5 lat. Stałe ceny na początku kampanii 2020-2021 ze względu na ograniczoną ofertę. W styczniu rynek zrównoważył się wolniejszą ofertą i bardziej dynamicznym popytem po nowym roku. W lutym ceny uległy stagnacji, a święta nie sprzyjały konsumpcji. W marcu popyt zwrócił się na produkty wiosenne i sprzedaż spadła. W maju oferta była zgodna z popytem. Ceny spadły o 26% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku i o 3% wyższe od średniej z ostatnich 5 lat.

Źródło: www.freshplaza.com

Polskie plantacje borówki amerykańskiej są znane na całym świecie. Mówi się o tym, że  owoc ten jest polskim dobrem eksportowym.

Powołując się na dane zebrane przez portal  www.agrosukces.pl od wejścia Polski do Unii Europejskiej rośnie udział naszego kraju w globalnej produkcji borówki amerykańskiej. Jeszcze w 2003 r. było to ok. 4 tysięcy ton, tymczasem w ostatnich dwóch latach, zbiory przekraczały 25 tys. ton. Te dane stawiają Polskę na drugim miejscu w Europie (po Hiszpanii) pod względem skali produkcji borówki amerykańskiej.

Polskie hodowle produkują przede wszystkim owoce deserowe. Za większość produkcji odpowiedzialne są prywatne szkółki borówki, dostarczające swoje produkty do lokalnych bądź ogólnopolskich sklepów, a także na eksport.

Głównym kierunkiem polskiego eksportu borówek jest Wielka Brytania. To właśnie do tego kraju trafia ok. 40% wszystkich eksportowanych z Polski borówek amerykańskich (dane z 2018 r.). Niemcy są na drugim miejscu, trafia tam ponad jedna piąta naszej, krajowej produkcji borówek. Polscy sadownicy chętnie eksportują także do krajów skandynawskich. Miejsca w pierwszej piątce tabeli eksportu zajmują Szwecja i Norwegia. Dużym odbiorcą jest również Szwajcaria. Co ciekawe, Polacy eksportują borówki niemal wyłącznie do krajów Unii Europejskiej. Poziom importu do krajów spoza wspólnoty wyniósł w 2018 r. zaledwie 4%. Oczywiście w tych statystykach, Wielka Brytania traktowana była nadal jako kraj UE.

Aktualne dane na temat rynku borówek amerykańskich w Polsce są mocno związane z sytuacją pogodową oraz innymi czynnikami, których nie da się przewidzieć w dłuższej perspektywie czasu. W 2020 r. zbiory borówki amerykańskiej były niższe, ze względu na szkody wyrządzone przez wiosenne przymrozki. Plantatorzy ponieśli także pewne straty ze względu na brak chętnych do pracy przy zbiorach, co było bezpośrednią konsekwencją pandemii koronawirusa.

Prawdziwym problemem dla plantatorów okazało się w ostatnim czasie pojawienie się nowego szkodnika, czyli tzw. muszki plamoskrzydłej, odpowiedzialnej za wysoki poziom strat na wielu plantacjach. Szacuje się, że walka z tym insektem pochłonie w najbliższej przyszłości duże zasoby.

Powyższe informacje wskazują, że inwestycja w założenie hodowli borówki amerykańskiej jest biznesem nieprzewidywalnym, gdyż bardzo wiele zależy tu od pogody oraz innych czynników. Nadal może to jednak być biznes opłacalny, co pokazują przykłady bardzo wielu dobrze prosperujących farm borówki na terenie Polski.

Źródło: www.agrosukces.pl

Produkcja czereśni w wielu krajach została utrudniona przez złe warunki pogodowe.

W Holandii opóźniony początek sezonu. Przy chłodnej wiosennej pogodzie oczekiwania co do tegorocznych zbiorów czereśni nie były wysokie, niemniej jednak Holandia będzie miała w tym roku opóźnione zbiory, ale dość dobre. Obecnie zbierane są wczesne czereśnie, a główne odmiany wciąż czekają. Eksporterzy widzą również rosnący potencjał w eksporcie, a holenderscy plantatorzy z ufnością czekają na jego rozpoczęcie . Pogoda nadal płata figle i są rejony, w których plantatorzy ponoszą ogromne straty. Szacuje się, że tylko ostatnio obszar o powierzchni 15 hektarów został poważnie zniszczony przez burze i gradobicie.

Kampania wiśni 2021 w Apulii ( Włochy), charakteryzująca się ponadprzeciętnymi plonami, niskimi cenami, małymi i średnimi rozmiarami oraz codziennymi protestami, ma się zakończyć w ostatnich dniach czerwca/początku lipca. Obecnie zbierana jest odmiana Ferrovia, której ceny płacone producentowi wahają się od 1,00 do 1,50 €/kg dla rozmiarów 24-26 mm.

W 24. tygodniu 2021 r. zbiory nasiliły się w regionie Kampania, gdzie wyższe temperatury w ciągu tygodnia przyspieszyły proces dojrzewania i zintensyfikowały zbiory. Większym ilościom, które dotarły na rynki, towarzyszył umiarkowany popyt, a ceny wykazywały spadek.

Na północy Włoch, w zależności od obszaru, na produkcję silnie wpłynęły wiosenne przymrozki. Utracono wiele produkcji, do 50%, zwłaszcza na nizinnych obszarach Emilia Romagna, ale także na wzgórzach w Veneto. Bardzo ciekawe są ceny czereśni wielkogabarytowych. W nadchodzących tygodniach ceny owoców dobrze przetworzonych i odpowiednio dobranych będą droższe. Rozpoczęło się nasadzenie o dużej gęstości, z roślinami rozmieszczonymi co 50 centymetrów w rzędzie, które można prowadzić bez drabin. Pozwala to na niższe koszty zbioru i większe owoce.

Natomiast w Hiszpanii ulewne deszcze niszczą całe regiony uprawy czereśni. Tak było w El Jerte w Estremadura, największym obszarze uprawy czereśni w Hiszpanii. Zbiory były u pełni, gdy przyszły deszcze, więc w zależności od obszaru i wysokości oraz stopnia dojrzałości owoców na drzewach uszkodzenia spowodowane pękaniem sięgają od 20 do 40% produkcji. Odmiany Picota, te bezłodygowe, również zostały poważnie uszkodzone, ponieważ miały się rozpocząć ich zbiory, trafią na rynki w przyszłym tygodniu ze stałymi ilościami. Kampania czereśni El Jerte będzie miała jeszcze 3 tygodnie do końca. Inne obszary upraw również zostały dotknięte deszczami w Hiszpanii, szczególnie w Aragonii. Ogólnie popyt i ceny czereśni są dobre, chociaż sprzedaż na rynki hurtowe jest nadal niższa niż w latach poprzedzających pandemię.

Źródło: www.freshplaza.com

Karczoch to roślina z rodziny astrowatych. Była znana już w starożytnym Rzymie, Grecji oraz Egipcie. Karczochy lubią ciepły klimat, dlatego uprawia się je głównie w okolicach basenu Morza Śródziemnego (w Hiszpanii, Francji i we Włoszech), ale rośnie również w Niemczech, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych.  

Jadalną częścią jest  pąk kwiatowy karczocha, najpierw jednak należy usunąć stwardniałe łuski i dotrzeć do soczystego dna kwiatowego. Jest to tzw. serce karczocha. Karczoch jest niskokaloryczny – w 100 g produktu jest tylko 47 kcal. Ma bardzo mało tłuszczu, ale za to dużo błonnika, co czyni go idealnym warzywem dla osób odchudzających się. Jest  on także źródłem cennych minerałów, takich jak potas, wapń, magnez, żelazo i fosfor. Dodatkowo warzywo jest bogate w beta-karoten, witaminę C, PP, K, B3 oraz witaminy z grupy B. W  Karczochy zawierają również witaminę A i E, czyli substancje odpowiedzialne za młody wygląd skóry.                                                                              

Karczoch kryje w sobie również cenne flawonoidy, czyli antyoksydanty o właściwościach przeciwzapalnych i chroniących komórki przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz wolnymi rodnikami.                                                                                                                          

Karczochy zawierają cynarynę, która  pomaga w oczyszczeniu organizmu z toksyn, usuwając z wątroby produkty jej pracy. Roślina ta wzmaga wydzielanie żółci, poprawia jej przepływ przez drogi żółciowe oraz korzystnie wpływa na przemiany lipidów. Pomaga w ustabilizowaniu poziomu cholesterolu LDL we krwi. Aby w pełni wykorzystać dobrodziejstwa płynące z cynaryny, karczochy powinny być spożywane na surowo, ale również produkty z karczochów, takie jak soki i przeciery, mogą zawierać znaczne ilości tego aktywnego składnika.

Cynarynę można pozyskiwać z karczochów i stosować w suplementach diety szeroko oferowanych przez przemysł zielarski i nutraceutyczny. Należy zauważyć, że w takich przypadkach optymalizacja produkcji obejmuje również wykorzystanie materiałów odpadowych produktu do ekstrakcji składników o wysokiej wartości dodanej do produkcji suplementów diety i produktów funkcjonalnych.

Kolejny składnik obecny w karczochu to inulina. Działa ona podobnie do błonnika – pod wpływem wody pęcznieje w żołądku, dzięki czemu dłużej czujemy się syci i nie mamy napadów głodu. Inulina jest prebiotykiem, co sprawia, że pozytywnie wpływa na mikroflorę jelitową.  

Po usunięciu stwardniałych łusek i okryw kwiatostanu, możemy dostać się do serca karczocha, które jest cenionym przysmakiem. Warzywo można gotować, smażyć, piec i jeść samodzielnie lub w sałatkach.

Jedzmy więc karczochy na zdrowie!

Źródło: www.freshplaza.com

Kampania śliwek już się rozpoczęła w regionie Vega Baja, w hiszpańskiej prowincji Badajoz, gdzie w zeszłym tygodniu zaczęto zbierać pierwsze owoce. Ze względu na wpływ pogody w okresie kwitnienia na tym obszarze oczekuje się ogólnego spadku produkcji odmian takich jak Black Splendor i Angeleno.

Obecnie sprzedawane są śliwki Black Splendor o czarnej skórze i czerwonym miąższu. Zbiory tej odmiany będą o ok. 30 procent niższe niż zwykle, podobnie jest z odmianą Angeleno, której plony mogą być nawet o 40 procent niższe. Przedstawiciel działu sprzedaży firmy Frutas Nene z siedzibą w Valdecalzada, Badajoz twierdzi, że w przypadku jego firmy pomogą  nowe plantacje wchodzące do produkcji i  zrekompensują one niższe plony. W ten sposób można będzie spodziewać  się zbiorów podobnej  wielkości jak w zeszłym roku: około 4 milionów kilogramów. Po odmianie Black Splendor będa kontynuowane prace z Black Amber, Crimson Globe, Black Gold i Fortune.”

Ponieważ drzewa nie są tak obciążone owocami, śliwki są większe. Ponadto owoce w tym roku są lepszej jakości w porównaniu z poprzednim, z wyższym stopniem Brixa od samego początku.

Jeśli chodzi o ceny, to osiągają one „rozsądne” poziomy. W tym roku wydaje się, że będzie mniejsza produkcja we Francji, Włoszech i na Węgrzech w wyniku mrozów, ale okaże się, czy ma to odzwierciedlenie w cenach, które mogą być lepsze niż w poprzednich latach. Prawdopodobnie ceny nie będą bardzo wysokie, ale trzeba mieć nadzieję, że przynajmniej utrzymają się na rozsądnym poziomie.

Nadchodzi trudny rok dla eksportu do krajów trzecich, ponieważ cena frachtu podwoiła się, a wartość dolara  bardzo spadła. Chociaż firma Frutas Nene nie wysyła swych owoców do Brazylii, fakt, że rynek ten ponownie otworzył się na hiszpańskie śliwki, jest dość pozytywny , ponieważ zapobiega nasyceniu rynku. Nie ma wielkich nadziei z Kolumbią, ponieważ wielki konflikt społeczno-polityczny, przez który przechodzi obecnie ten kraj, generuje zbyt dużą niepewność w handlu i w związku z tym zamówienia są niewielkie. Prawdopodobnie firma będzie się bardziej koncentrować na eksporcie do Europy.

Źródło: www.freshplaza.com

ONZ ogłosiła rok 2021 Międzynarodowym Rokiem Owoców i Warzyw. Fresh Plaza w jednym z ostatnich artykułów analizuje, jakie spożycie owoców jagodowych przypada na mieszkańca Niemiec. A jest ono  na poziomie 5,1 kg.

W roku gospodarczym 2019/20 każdy obywatel Niemiec skonsumował około pięciu kilogramów owoców jagodowych, przy czym najbardziej popularne były maliny i jagody. Pokazują to wstępne dane z Federalnego Centrum Informacji Rolniczej.

Owoce jagodowe są popularne pod każda postacią: czy to świeże, w jogurcie, czy jako dżem na chlebie. Liderami w Niemczech są maliny i jagody, których roczne spożycie wynosi około jednego kilograma na osobę. Porzeczki zajmują trzecie miejsce z 400 gramami; jeżyny i agrest spożyto łącznie 200 gramów w minionym roku gospodarczym. Rokitnik, czarny bez i inne jagody stanowiły łącznie 2,4 kg na mieszkańca.

Kalendarz sezonowy Federalnego Centrum Żywienia (BZfE) pokazuje: Krajowy sezon na owoce jagodowe rozpoczyna się w połowie maja od malin, od początku czerwca na jagody, porzeczki i agrest, a około połowy czerwca na jeżyny. W lipcu – a w przypadku jagód i jeżyn także w sierpniu – owoce są w szczycie sezonu i szczególnie nadają się do spożycia w całości, wekowania, mrożenia lub suszenia. Nie należy jednak długo wahać się po zakupie, ponieważ wszystkie owoce jagodowe można przechowywać tylko przez kilka dni – najlepiej je jeść lub przetwarzać bezpośrednio lub przechowywać w lodówce. Ważne: Nie ściskaj owoców podczas transportu lub przechowywania i natychmiast sortuj uszkodzone jagody.

Około 60 procent zebranych owoców trafia na półki w supermarkecie, na cotygodniowym targu lub do sprzedawcy bezpośredniego jako świeże owoce deserowe. Pozostałe jagody są przetwarzane na przetwory, pasty owocowe lub owoce mrożone.

Źródło: www.freshplaza.com

Hiszpańska kampania melona i arbuza przenosi się do regionu Murcia w czasie, gdy poprawa pogody na kontynencie stwarza korzystniejsze warunki do spożycia obu owoców. W tyle pozostała trudna pierwsza część sezonu w Almerii, która od początku charakteryzowała się niskim popytem na rynkach eksportowych i niskimi, stale spadającymi cenami.

Pogoda w maju i pierwszej połowie czerwca generalnie nie była sprzyjająca w Europie. Było dość zimno i nadal brakowało aktywności w sektorze gastronomicznym, który teraz ponownie się otwiera, więc chociaż produkt był, konsumpcji brakowało. Teraz  pogoda w Europie całkowicie się zmieniła, co zbiegło się z początkiem kampanii w Murcji. Zaczęło się ocieplać we wszystkich krajach, co znacznie zwiększyło popyt na melony i arbuzy, więc ceny również wzrosły.”

Według przedstawiciela firmy „Gregal” produkcja w regionie Murcia jest opóźniona z powodu nietypowej pogody na wiosnę. Było deszczowo, z wieloma pochmurnymi dniami, co odbiło się na kwitnieniu i zmniejszyło plony najwcześniejszych odmian. Żółte melony pojawiły się nieco później. Sezon rozpoczęto wcześniej od melonów kantalupa i galii, ponieważ część produkcji kantalupa prowadzona jest w szklarniach, aby móc rozpocząć kampanię nieco wcześniej. W tym tygodniu rozpocznie się melon  żółty, ale ogólnie rzecz biorąc opóźnienie szacuje się na  10 – 12 dni, co powoduje, że obecnie osiągane jest 50-60%  normalnych wolumenów.

W rzeczywistości opóźnienie kampanii jest szeroko rozpowszechnione w całym regionie Murcii, gdzie również nastąpiło niewielkie zmniejszenie powierzchni obsadzonej melonami i poszerzenie obszaru przeznaczonego na arbuzy. Ze względu na pandemię wyniki zeszłego sezonu nie były takie, jakich oczekiwano i  w tym roku firmy były ogólnie ostrożne, nie przeprowadzały eksperymentów ani nie zwiększały swoich wolumenów. Firma „Gregal” również zareagowała na zmienna sytuację-  w ich przypadku nie zmieniono ilości melona żółtego, podczas gdy w przypadku kantalupy i galii obniżono nieco ilośći,  chociaż nie  bardzo znacząco w porównaniu do ilości, które zwykle robi firma.

Roczna produkcja „Gregala” wynosi około 40 milionów kilogramów melonów Galia, Cantaloupe, żółtych i Piel de Sapo. Prawie wszystkie (od 85 do 90%) przeznaczone są na eksport. Owoce te trafiają do konsumentów w ponad 20 krajach w całej Europie, gdzie ożywienie popytu spowodowało wzrost cen na początku sezonu. Ceny melonów Galia i Cantaloupe są obecnie na dość dobrym poziomie. Ceny żółtych melonów też, choć w mniejszym stopniu. W tej chwili wszystkie melony są sprzedawane po cenach, z którymi można pracować.

Choć odmiany kantalupa, galia i żółte są tradycyjnie przeznaczone na eksport, najpopularniejszy w Hiszpanii melon Piel de Sapo zyskuje coraz większą popularność w europejskich supermarketach. Jednak według fachowca wprowadzenie melona Piel de Sapo w Europie jest procesem powolnym  i to nie tylko ze względu na fakt, że istnieje wiele odmian melona, ​​ale także ze względu na nawyki konsumpcyjne. W wielu miejscach melony są spożywane jako owoc lub jako dodatek do dania głównego, jak ma to miejsce w przypadku kantalupy czy charentais, podczas gdy Piel de Sapo jest  w 100% deserem. Jednak jego eksport z każdym rokiem  rośnie.

Istnieje również inny czynnik, który polega na tym, że w przeciwieństwie do Hiszpanii, gdzie istnieje zapotrzebowanie na duże melony o wadze 2,5 kg i więcej, supermarkety w Europie chcą małych rozmiarów, ważących mniej niż 2 kg.”Gregal” produkuje duże melony Piel de Sapo które są idealne na rynek krajowy, więc eksport jest bardzo mały. Jednak popyt jest coraz większy i pojawia się coraz więcej zapytań o małe melony Piel de Sapo.

Źródło: www.freshplaza.com

Fresh Plaza podaje najnowsze informacje dotyczące robota szklarniowego Greenhouse Robotic Worker opracowanego przez MetoMotion. W zeszłym roku firma MetoMotion nawiązała współpracę z De Ruiter, aby przetestować system GRoW w De Ruiter Experience Center. W październiku dokonano oficjalnego pomiaru, który wykazał, że GRoW zebrał cały rząd pomidorów z 90% skutecznością i bez interwencji człowieka.

Izraelska firma MetoMotion, działająca w branży AGTECH, została założona w 2017 roku, aby pomóc hodowcom w sprostaniu głównym wyzwaniom branży ogrodniczej, w tym niedoborom siły roboczej w ogrodnictwie i zwiększonemu popytowi.

GRoW to wielofunkcyjny system robotyczny zaprojektowany w celu zmniejszenia zapotrzebowania na pracę w szklarni. Według firmy, pierwszym zastosowaniem GRoW jest zautomatyzowany zbiór pomidorów szklarniowych, ale ostatecznie system będzie wykonywał szereg zadań szklarniowych. Te dodatkowe zadania obejmują zbieranie innych upraw, przycinanie, monitorowanie i usuwanie liści.

Pierwszym zadaniem GRoW będzie najbardziej pracochłonne zadanie, czyli  zebranie pomidorów z gałązki i zapakowanie ich w pudełka, Zastosowanie GRoW może obniżyć koszty zbiorów o 50%                  i roboczogodziny o 80% . Jak podaje  MetoMotion, przewidywany zwrot z inwestycji to mniej niż trzy lata.

W 2020 roku MetoMotion nawiązał współpracę z De Ruiter, aby przetestować system GRoW w De Ruiter Experience Center. Współpraca z De Ruiter umożliwiła firmie przetestowanie systemu GRoW w rzeczywistym środowisku szklarniowym i skorzystanie z udogodnień, doświadczenia i wiedzy firmy De Ruiter. Oficjalne próby przyniosły bardzo dobre wyniki. Dzięki tym pozytywnym wynikom MetoMotion zainstaluje swoje pierwsze roboty przedprodukcyjne w Ameryce Północnej i Europie. Firma będzie oferować GRoW ograniczonej liczbie hodowców komercyjnych do końca 2021 r., Umożliwiając hodowcom zobaczenie robota podczas pracy i przekazanie informacji zwrotnej do MetoMotion. Informacje zwrotne od hodowców zostaną następnie wykorzystane do dalszej optymalizacji systemu przed wprowadzeniem na rynek, w którym to momencie GRoW zostanie oficjalnie wprowadzony na rynek.

Pandemia COVID-19 podkreśliła pilną potrzebę wprowadzenia tych technologii. Do tej pory plantatorzy borykali się z niedoborem siły roboczej, a obecnie doszły dodatkowe utrudnienia w postaci ograniczeń w podróżowaniu i pandemicznych blokad, co jeszcze bardziej zaostrzyło kryzys na rynku pracy.

Źródło: www.freshplaza.com

Zimny początek wiosny w Europie  spowolnił produkcję, powodując wzrost cen na początku sezonu, ale okres zimna ograniczył również konsumpcję w wielu krajach, powodując obecnie spadek cen.

W Holandii pierwsze papryki zebrano w 9 tygodniu tego roku. Do 18 tygodnia ceny były wysokie, ale bardzo zmienne. W rezultacie obroty różnią się w zależności od plantatora. Ceny zielonej, żółtej i pomarańczowej papryki są niższe niż w 2020 r., a cena czerwonej papryki jest wyższa o ponad 15% w stosunku do tygodnia 18. Ogólnie rzecz biorąc rynek nie radzi sobie z obecnymi wysokimi poziomami produkcji. Popyt konsumencki, z powodu chłodnej pogody, jest zbyt niski. Napływają zamówienia z różnych krajów, co jest nienaturalną sytuacją. W tej chwili pożądana byłaby poprawa pogody i nieco niższa produkcja, w przeciwnym razie powrót do akceptowalnych poziomów cen może zająć trochę czasu.

W Hiszpanii sytuacja jest podobna. Kampania paprykowa z Almerii dobiegła końca i teraz Murcia jest w pełni sezonu. Jeszcze miesiąc temu nie było wystarczającej podaży, ponieważ Almería skończyła wcześniej niż zwykle, a Murcia, podobnie jak Holandia, rozpoczęły się późno z powodu zimnego i deszczowego końca zimy i początku wiosny. To pozostawiło pusty rynek, a ceny gwałtownie rosły. Jednak obecnie sytuacja jest zupełnie inna. Ceny papryki z Murcji utrzymują się na niskim poziomie od kilku tygodni ze względu na bardzo słaby popyt. Zdaniem eksportera może to wynikać ze złej pogody w większości krajów Europy Środkowej i Północnej, która wpływa na konsumpcję, ponieważ należy zauważyć, że w tym roku plony są mniejsze. Holenderska podaż jest również wyższa na rynkach w tym roku, a hiszpańscy eksporterzy uważają, że może to wynikać z tego, że Holandia wysyła mniej papryki na rynki Ameryki Północnej. Wielu producentów w Murcji przechodzi z tradycyjnej papryki na ekologiczną, co w tym roku staje się dość zauważalne.

W Polsce sezon na paprykę rozpocznie się w drugiej połowie czerwca. Według wielu producentów w tym roku powinny być dostępne dość duże ilości. Popyt na lokalnym rynku od kilku tygodni utrzymuje się na wysokim poziomie i oczekuje się, że popyt za granicą również będzie zadowalający.

Źródło: www.freshplaza.com

Przetwórnie skupują od rolników rabarbar na tłoczenie i mrożenie. Zbiory dopiero się rozpoczynają, a już słychać ze strony plantatorów głosy niezadowolenia. Jak podaje portal www.warzywa.pl  rolnicy z województwa lubelskiego zostali poinformowani przez przetwórnie o nowych cenach skupu – 1,10 zł/ kg w przypadku rabarbaru na mrożenie i 0,60 zł/kg w przypadku rabarbaru na tłoczenie.  Niezadowolenie rolników wynika stąd, że jeszcze 2-3 tygodnie temu przetwórnie podawały ceny zgoła inne – 2,00 zł/ kg rabarbaru na mrożenie i 0,8-0,90 zł/ kg rabarbaru na tłoczenie. W związku z tym, ze zbiory tak naprawdę się nie rozpoczęły i skupy nie ruszyły, zmiany cen skupu rabarbaru odbierane są jako jawna manipulacja rynkiem.

Ceny proponowane przez zakłady przetwórcze są, według producentów, poniżej kosztów produkcji. Areał upraw rabarbaru spada z każdym rokiem, a takie sytuacje jak ta z tego roku, spowoduje, że  upraw będzie jeszcze mniej, gdyż produkcja jest po prostu nieopłacalna.       

Kilka słów o rabarbarze.   

Rabarbar (inaczej rzewień) należy do rodziny rdestowatych. W stanie dzikim rośnie w górzystych terenach południowo-wschodniej Azji, Chinach oraz wschodniej części Tybetu. W Polsce rabarbar pojawił się dopiero w XIX wieku, ale znany był już od XVIII wieku. W Europie po raz pierwszy roślina pojawiła się w XVI wieku, kiedy została sprowadzona na Wyspy Brytyjskie. Rabarbar obejmuje około 60 różnych gatunków. Do najczęściej uprawianych należy powszechnie występujący w ogródkach rabarbar ogrodowy oraz rabarbar kędzierzawy, rabarbar lekarski i rabarbar dłoniasty.  Walory smakowe rabarbaru budzą wątpliwości czy jest to warzywo, czy owoc. W Polsce jest on uznawany za warzywo, natomiast w USA już za owoc.

Rabarbar obejmuje wiele gatunków o różnych właściwościach. Jedne są bardziej doceniane ze względów kulinarnych, jak rabarbar ogrodowy, natomiast inne bardziej doceniane są ze względów leczniczych, jak rabarbar lekarski. Rabarbar wykorzystywano już od stuleci w tradycyjnej chińskiej medycynie jako środek przeciwzapalny i przeczyszczający- ze względu na duża zawartość błonnika. Roślina pobudza również apetyt i działa żółciopędnie. Poddając rabarbar obróbce termicznej wytwarza się polifenol-rapontygeniny, który ogranicza tempo podziału komórek nowotworowych. Powoduje to, że substancja hamuje rozwój choroby oraz przerzutów na inne narządy. Rabarbar zawiera małą ilość węglowodanów i jest niskokaloryczny. Może więc być z powodzeniem stosowany u osób na diecie, oraz przez diabetyków.  Rabarbar jest również bogaty w wartościowe fitoestrogeny – to naturalne związki, występujące w roślinach, które poza właściwościami grzybobójczymi                   i antyutleniającymi, mają działanie podobne do kobiecego estrogenu. Dzięki temu rabarbar polecany jest kobietom przechodzącym menopauzę, ponieważ może on złagodzić jej skutki uboczne, a nawet ją opóźnić. Mówi się, że rabarbar jest również bogatym źródłem przeciwutleniaczy, a badania wskazują, że całkowita zawartość polifenoli może być nawet wyższa niż w przypadku jarmużu.

Źródło: www.warzywa.pl

           www.medonet.pl