Jak podaje East Fruit  jagody te mogą okazać się prawdziwym odkryciem dla przetwórstwa i będą poszukiwane przez nowe pokolenie konsumentów. Świdośliwka lub juneberry lub saskatoon berry – ta uprawa jest praktycznie nieznana w przemyśle jagodowym w Europie Wschodniej, z wyjątkiem ogrodników-amatorów. Jednocześnie w Kanadzie uprawia ją około tysiąca gospodarstw na powierzchni ponad półtora tysiąca hektarów. W Polsce jest również znana, ale na mniejszą jeszcze skalę. W 2018 r. zasadzono w Polsce 600 hektarów tej jagody. A to jest porównywalne z wielkością nasadzeń nowych plantacji borówki.

Świdośliwka ma bardzo dobry smak, przewyższa jagody zawartością witamin i przeciwutleniaczy, jej plon jest co najmniej dwa razy wyższy niż borówki i nie wymaga odczynu gleby, w przeciwieństwie do borówek.

Wielu uczestników rynku jagodowego nie zdaje sobie sprawy, że rynek spożywczy zmieni się dramatycznie w najbliższej przyszłości. Zmieni się styl życia, przyzwyczajenia kulinarne, a przede wszystkim styl życia nowych konsumentów. I to właśnie to pokolenie, według kanadyjskich i amerykańskich naukowców, będzie ciągle próbować czegoś nowego.

Przeprowadzono badania i wyniki są dla świdośliwki bardzo zachęcające. Stworzone grupy fokusowe Uniwersytetu Cornell i degustacja świeżych jagód świdośliwki pokazały, że świdośliwka cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, młodzieży i kobiet oraz w mniejszym stopniu mężczyzn. Co więcej, większość badanych porównała je z borówkami i twierdzi, że smaki są nieco podobne.

Świdośliwka smakuje jak wiśnie lub rodzynki i jest ogólnie bardziej delikatna niż borówki chociaż wiele osób zauważa pewien „drzewny” smak. Jedyną grupą, która najbardziej preferowała smak świdośliwki nad smakiem borówek były dziewczęta w wieku od 18 do 25 lat. Najmniej tych, którzy woleli borówki od świdośliwki, było wśród dorosłych mężczyzn. Warto zauważyć, że tylko niewielka część uczestników była skłonna zapłacić więcej za świdośliwkę niż za borówki, a większość uważała, że ​​ceny tych jagód powinny być porównywalne.

Zewnętrznie świdośliwki są bardzo podobne do borówek w kształcie, a nawet w kolorze.  W Kanadzie  są używane głównie na potrzeby przetwórstwa. Służy do produkcji dżemów, syropów, mrożenia i sprzedaży na potrzeby przemysłu cukierniczego, wypełniaczy do jogurtów i innych produktów spożywczych, Jest również suszona i sprzedawana w handlu detalicznym oraz do przetwórstwa w innych branżach spożywczych. Stosuje się je również w różnych zdrowych przekąskach, dressingach (sosach) do sałatek, a także w produkcji win owocowych i jagodowych, cydru, nalewek, a nawet likierów.

Pomimo tego, że świdośliwka ta jest nadal używana głównie w przetwórstwie, kanadyjscy rolnicy aktywnie promują ją do spożycia na świeżo lub jako jagodę mrożoną przez cały sezon. Wiele gospodarstw oferuje samozbieranie jagód dla każdego lub sprzedaje je z gospodarstwa w handlu detalicznym.

Pod względem wartości odżywczych świdośliwka wydaje się być stworzona specjalnie dla sportowców, ponieważ  zawiera 18% cukru i około 80% wody. Zawartość wilgoci w niej jest niższa niż w borówce, dzięki czemu zawiera znacznie więcej wapnia, włókien naturalnych, białek, węglowodanów i lipidów. Świdośliwka jest również doskonałym źródłem żelaza – każda porcja zawiera około 23% RDA żelaza (prawie dwa razy więcej niż borówki). Zawiera dużą ilość potasu, magnezu, fosforu, a także związków fenolowych, w szczególności antocyjanów i prawie taką samą ilość witaminy C, tiaminy, ryboflawiny, kwasu pantotenowego i foliowego, witamin A, E i B-6, jak w jagodach, a także niewielką ilość biotyny.

Źródło: www.kalendarzrolników.pl

Coraz częściej producenci owoców szukają nowych gatunków do uprawy towarowej. Od kilku lat można zaobserwować wzrost zainteresowania uprawą mniej znanych gatunków roślin sadowniczych, między innymi: jagody kamczackiej, rokitnika, świdośliwy, derenia jadalnego, aktinidii, czy oliwnika wielkokwiatowego, zwanego gumi lub goumi.

Oliwnik wielkokwiatowy w stanie naturalnym występuje w Azji wschodniej, na obszarze Japonii, Chin i Półwyspu Koreańskiego. Natomiast na skalę towarową oliwnik uprawia się w Stanach Zjednoczonych, w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. W Polsce możemy go spotkać w ogródkach przydomowych, gdzie uprawiany jest jako roślina ozdobna ze względu na walory estetyczne i urzekającą intensywną woń kwiatów lub jako roślina miododajna.

Jagody gumi w pierwszej chwili kojarzą się z bajką o Gumisiach, gdzie sok z gumijagód odgrywał bardzo ważną rolę ze względu na swe cudowne właściwości: dodawał sił witalnych, orzeźwiał, uskrzydlał i pobudzał do działania. I tym razem okazuje się, że to nie tylko bajka, ponieważ owoce te naprawdę kryją w sobie niezwykłą moc.

Uprawa gumi polecana jest właśnie ze względu na właściwości zdrowotne owoców, które zawierają całe bogactwo natury, m.in.: nienasycone kwasy tłuszczowe, mikroelementy, witaminy z grupy: A, C, E, duże ilości karotenu, związków fenolowych, aminokwasów, kwasów organicznych oraz substancji o właściwościach przeciwnowotworowych (likopen). Owoce oliwnika są soczyste, słodkokwaśne, trochę przypominają w smaku porzeczkę czerwoną. Mogą być spożywane w stanie świeżym jako deserowe, bądź po przetworzeniu. Robi się z nich, m.in.: konfitury, dżemy, galaretki, soki, nalewki, a także wina.

W naszych warunkach oliwnik rośnie jako krzew bezcierniowy dorastający do 3 m wysokości. Owoce dojrzewają w sierpniu i pozostają na krzewie nawet do listopada, z czasem marszczą się, zasychają i stają się wtedy jeszcze smaczniejsze, jak rodzynki. Owocują w okresie, w którym większość roślin jagodowych zakończyła już swoje owocowanie.

Źródło: www.kalendarzrolników.pl

Ukraińscy producenci ziemniaków są poważnie zaniepokojeni sytuacją. Według analityków projektu EastFruit, z powodu ulewnych deszczy, które zaobserwowano w większości kraju, jakość ziemniaków gwałtownie się pogorszyła. Szczególnie ucierpiała produkcja południowych regionów kraju (region Chersoński), gdzie ziemniaki zaczęły gnić na polach.

Dziś ukraińscy producenci ziemniaków są zmuszeni niemal codziennie korygować ceny swoich produktów, aby sprzedać zbiory. W tej chwili główną ofertą na rynku ukraińskim są ziemniaki nienadające się do przechowywania, a biorąc pod uwagę gwałtowne pogorszenie cech jakościowych tych produktów, należy je jak najszybciej sprzedać. Jednocześnie zauważalnie spadł również popyt w tym segmencie, gdyż końcowy konsument często nie jest zadowolony z wyglądu oferowanych ziemniaków.

Ukraińscy producenci z regionu Chersonu oferują ziemniaki po 3-4 UAH / kg (0,11-0,15 USD / kg). Tak niska cena wymusza również na producentach z innych obszarów, gdzie są ziemniaki lepszej jakości, obniżać ceny swych produktów. Tak więc dziś ziemniaki trafiają do sprzedaży po 4-7 UAH/kg (0,15-0,26 USD/kg), czyli średnio o 16% taniej niż tydzień wcześniej.

Jednocześnie, według  ukraińskich prognostów pogody, deszcze na terenie kraju potrwają do końca tego tygodnia. Większość ukraińskich rolników zgadza się, że ceny ziemniaków raczej nie wzrosną do końca sierpnia, dopóki nie zaczną zbierać ziemniaków nadających się do przechowywania.

Źródło: www.east-fruit.com

Fresh Plaza powołuje się na ostatni raport Ailimpo (ASOCIACIÓN INTERPROFESIONAL DE LIMON Y POMELO) dotyczący kolejnej kampanii cytrynowej. W kampanii tej Hiszpania nadal będzie wiodącym eksporterem świeżej cytryny i drugim na świecie przetwórcą soku z cytryny, olejku eterycznego i odwodnionej skórki. Jednak po rekordowym roku zbiorów oczekuje się, że hiszpańska produkcja cytryny spadnie o 23% z powodu niekorzystnych warunków pogodowych w 2021 roku.

Zgodnie z pierwszą prognozą Ailimpo dotyczącą zbiorów cytryn na przyszły sezon, szacuje się, że produkcja wyniesie 1035 000 ton. Liczba ta oznacza znaczną redukcję w porównaniu z rekordową produkcją 1 340 000 ton oczekiwaną w kampanii 2020/2021, zgodnie z bilansem tymczasowym.

Oczekuje się, że produkcja cytryny odmiany Fino spadnie o 16% i wyniesie 820 000 ton, zaś cytryna Verna przyniesie 215 tys. ton w 2022 r., tj. 40% mniej wolumenu niż w obecnej kampanii 2021.

Szacunki obniżonej produkcji związane są z niekorzystnymi warunkami pogodowymi w 2021 r., a w szczególności z  epizodami zimna, wiatru i nadmiernych opadów deszczu, które wpłynęły na kwitnienie i zawiązywanie owoców na niektórych obszarach produkcyjnych.

Ailimpo w swoich prognozach uwzględniło również efekt stopniowego wchodzenia do produkcji nowych farm, w których w ciągu ostatnich sześciu lat zasadzono 5,4 mln drzewek cytrynowych, co znajdzie odzwierciedlenie w zbiorach w kolejnych latach.

Jednocześnie Ailimpo spodziewa się, że wraz ze spadkiem produkcji nastąpi ożywienie cen płaconych producentom, które będą musiały zostać przeniesione na pozostałe ogniwa łańcucha, aby osiągnąć prawidłową równowagę cenową.

Początek sezonu we wrześniu może oznaczać koniec cytryny z półkuli południowej i sezon cytryny z Turcji, który może powrócić do normalnych wielkości zbiorów.

Większa ilość cytryny zostanie skierowana na rynek świeży i nastąpi spadek wysyłek do przemysłu, który osiągnął rekordowy wolumen w kampanii 2020-2021, powracając do wartości zbliżonych do 25% średnio przetworzonych owoców w ostatnich latach, w scenariuszu bardzo aktywnej międzynarodowej podaży soku i oleju, hiszpański przemysł będzie musiał starać się zachować konkurencyjność.

Źródło: www.freshlaza.com

Biuro statystyczne francuskiego Ministerstwa Wyżywienia i Rolnictwa AGRESTE, opublikowało notatkę dotyczącą francuskiej brzoskwini.

Według prognoz na 1 lipca 2021 r. roczna produkcja brzoskwiń i nektarynek jest obecnie wyższa niż w poprzedniej prognozie (126 tys. ton). Niemniej jednak jest to spadek o 30% w stosunku do produkcji z 2020 roku i o 37% w porównaniu do średniej z lat 2016-2020. To może być najniższa produkcja od 46 lat. Mróz dotknął wszystkie regiony produkujące, zwłaszcza dolinę Rodanu, gdzie mróz był historyczny pod względem intensywności (do -10°C) i długości. Na drzewach nie ma wielu owoców. Kalibry są stosunkowo duże w ocalonych gospodarstwach, ale oczekuje się mniej niż połowy zbiorów. Nektarynki ucierpią bardziej niż brzoskwinie.

Ogólnie europejska produkcja w 2021 r. będzie również  najniższa od co najmniej 30 lat. Mróz uderzył w główne kraje europejskie produkujące brzoskwinie. W tym roku włoskie zbiory będą ponownie bardzo ograniczone, o 43% mniej niż średnia z 5 lat. Grecja spodziewa się połowy zbiorów, a Hiszpania spodziewa się 25% spadku w porównaniu ze średnią.

Jeśli chodzi o ceny, w czerwcu 2021 r. były one wysokie w porównaniu z poprzednimi latami (+22% w skali roku i +43% w stosunku do średniej), ze względu na obniżoną ofertę.

 W przeciwieństwie do brzoskwini, rynek nektarynki jest dynamiczny, co wykorzystują supermarkety w swych akcjach promocyjnych.  Chłodne temperatury pod koniec czerwca spowolniły konsumpcję brzoskwiń, składających się głównie z małych kalibrów. Import z Hiszpanii nie był tak duży jak w poprzednich latach, zwłaszcza brzoskwiń, również ze względu na występujące tam epizody przymrozków.

Źródło: www.freshlaza.com

Sezon skupu malin w tym roku przyniósł rekordowo wysokie ceny. Tak drogo, jak podają specjaliści, nie było od wielu lat. A to wszystko za sprawą niedoborów, które występują w skali całej Europy. Serbia, jako jeden z podstawowych graczy na rynku malin,  ma bardzo słabe zbiory w tym sezonie. Do tego występują ogromne niedobory w magazynach z mrożonymi malinami, więc popyt na owoce do przetwórstwa od samego początku sezonu jest duży.

W Polsce lipiec to dopiero początek skupu maliny.  Zapowiada się więc, że i w kolejnych tygodniach ceny skupu malin pozostaną na wysokich pułapach, a popyt na te owoce zgłaszany przez zakłady przetwórcze będzie nadal duży, mimo wygórowanych cen.

Jak podają analitycy rynku z portalu Fresh Market obecnie ceny skupu malin na mrożenie, a więc tych w klasie I i ekstra to przedział 8,50-10,00 zł/kg. Daje to średnią 9,25 zł/kg, o prawie 9 % wyższą od tej na starcie sezonu i o 68 % wyższą, niż rok temu.

W ostatnim dziesięcioleciu najwyższe ceny skupu malin były odnotowane w sezonie 2013, ale nawet wtedy nie przekroczyły one w lipcu poziomu 5,50 zł/kg.

Źródło: www.fresh-market.pl

Tegoroczny sezon handlowy krajowej truskawki deserowej powoli zbliża się do końca. Oczywiście mamy tu na myśli handel hurtowy na większą skalę. Jak co roku na rynku dostępne będą niewielkie ilości późnych odmian.

Bieżący sezon był raczej trudny. Na początku duże opóźnienie spowodowane wiosennym chłodem. W związku z tym podaż truskawki w maju i czerwcu pozostawała relatywnie niska, a w konsekwencji jej ceny w dużym hurcie kształtowały się na wysokim poziomie. W maju był to poziom wyższy niż w poprzednich latach.

Później podaż truskawki znacznie wzrosła, ale z powodu upałów na początku lipca oraz ulewnych deszczy i gradobicia jakość owoców uległa znacznemu pogorszeniu. To zaś znalazło swoje odbicie w zmniejszonym popycie i spadku cen.

W konsekwencji ceny truskawki deserowej w lipcu spadły poniżej poziomu z ostatnich lat i końcówka sezonu 2021 wygląda słabo. Obecnie ceny te to najczęściej przedział 4,00-6,50 zł/kg, czyli nieco wyższy niż w ostatnich dniach, ale nie zmienia to ogólnej oceny sytuacji.

Źródło: www.fresh-market.pl

Do rozpoczęcia tureckiego sezonu figowego pozostało nieco ponad miesiąc. Do tej pory pogoda była idealna do uprawy fig, co oznacza, że zbiory powinny być wyższe niż w zeszłym roku. Jeden z eksporterów twierdzi, że już przed rozpoczęciem sezonu obserwuje znaczny wzrost popytu na figi. A to wróży bardzo dobry sezon.

Figa to owoc ( a dokładniej owocostan) figowca pospolitego.   Jest to gruszkowatego kształtu, skórzasty worek, z bardzo ciasnym otworem. W środku wypełniony jest licznymi owocami lub resztkami kwiatów.  Owocostany figowców pochodzą od owocostanów przypominających owocostany morwy, które w trakcie ewolucji odwróciły się, ukrywając owoce w swym wnętrzu. Owocostany zawierają do kilkuset owoców, mających postać drobnych, podobnych do nasion niełupek otoczonych przez rozrośnięte, mięsiste dno kwiatowe.  W trakcie dojrzewania, początkowo zielone owocostany stają się w zależności od odmiany – jasnozielone do fiołkowo-brunatnych,  a wnętrze staje się złotawe do czerwonego. Smak w trakcie dojrzewania zmienia się od mdłego, do słodkiego i soczystego. Istnieje kilkaset odmian fig różniących się barwą skórki (istnieją figi zielone, brązowe, purpurowe i czarne). 

Świeże figi zawierają około 80% wody, od 12 do 25% cukrów (glukozy i fruktozy), 1,3% białek, pektyny, witaminy: C, PP i z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne i zawierają potas, wapń, magnez, fosfor. Figi suszone zawierają tylko 30% wody, natomiast udział cukrów wzrasta do 50–75%. W wyniku suszenia nie tracą substancji czynnych, a wręcz po ubytku wody zawartość składników odżywczych wzrasta nawet 4- krotnie w stosunku do świeżych owocostanów.

Źródło: www.freshplaza.com

Służba statystyki rolniczej francuskiego Ministerstwa Wyżywienia i Rolnictwa ( Agreste), opublikowała swój raport na temat ogórków, cukinii, pomidorów i endywii.

Ogórek: w 2021 r. spodziewane są lepsze zbiory. Według pierwszych szacunków z 1 czerwca 2021 r. w 2021 r. o 1% więcej niż rok wcześniej i o 8% więcej niż średnia z lat 2016-2020. Produkcja ogórków wzrosła o 8% w porównaniu z sezonem 2020 i średnią z ostatnich 5 lat. Ceny na początku kampanii 2021 wzrosły w porównaniu do średniej i poprzedniej kampanii. Handel był płynny, a dostawy docierały z trudem, spowolnione brakiem słońca w styczniu. W marcu pogoda nie zachęcała do konsumpcji, ale ceny utrzymywały się powyżej 5-letniej średniej.   W kwietniu, pomimo dobrego popytu, ogórki nie sprzedawały się. W maju ceny były o 15% niższe niż przed rokiem, ale o 6% wyższe niż średnia z 5 lat. Od stycznia do kwietnia 2021 r. eksport ogórków spadł o 10% w ciągu roku (5 tys. ton), a import spadł o 5% w ciągu roku (26 tys. ton). Bilans handlowy był deficytowy, ale o 4% wyższy niż w zeszłym roku.

Cukinia: niższa produkcja w 2021 r. Według pierwszych szacunków z 1 czerwca 2021 r. cukinii posadzono  mniej niż przed rokiem, ale o 5% więcej niż średnia z lat 2016-2020. Produkcja jest o 4% niższa niż przed rokiem, ale o 2% wyższa niż średnia z lat 2016-2020. Na plony wpłynęła pogoda  w ciągu ostatnich kilku tygodni, między niższymi temperaturami, epizodami mrozu i opadami deszczu. W kwietniu i maju popyt i rynek nie były bardzo dynamiczne. Ceny w kwietniu spadły o 70% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku oraz w porównaniu do średniej z lat 2016-2020. Ceny wzrosły w maju do bardziej „normalnych” poziomów. Popyt był dość niski zarówno na rynku francuskim, jak iw eksporcie. Ceny były o 2% wyższe niż średnia z 5 lat i o 1% wyższe niż w maju ubiegłego roku. W ciągu pierwszych 4 miesięcy 2021 r. sprowadzono 77 700 ton. Eksport: 12% spadek w ciągu 1 roku, do 1200 ton.

Pomidory: w 2021 r. oczekiwana jest niska produkcja  i trudny marketing W dniu 1 czerwca 2021 r. produkcja pomidorów przeznaczonych na rynek świeży w 2021 r. szacowana była  o 1% mniej niż w kampanii 2020 i o 13% mniej niż średnia z lat 2016-2020. Powierzchnie francuskie (2500 ha) pozostają stabilne przez rok i są o 3% wyższe niż średnia z 5 lat. Utrzymane były ceny całej gamy pomidorów na początku kampanii 2021 w porównaniu ze średnimi cenami z lat 2016-2020. Temperatury były nadal zbyt niskie, aby wystarczająco stymulować konsumpcję w domu,  a w kwietniu ceny były niższe od średniej. W maju ceny spadły o 3% w porównaniu do średniej z ostatnich 5 lat i o 11% w porównaniu do 2020 r. Było to spowodowane pogodą, nie sprzyjającą konsumpcji. Pomiędzy styczniem a kwietniem 2021 r. import (226 400 ton) był o 3% niższy niż  w zeszłym roku, a eksport spadł o 6% (121 100 ton).

Endywie: stabilna produkcja i ceny. Według ostatnich szacunków z 1 czerwca 2021 r. do produkcji endywii przeznaczonych na kampanię 2020-2021 przeznaczonych jest 8830 ha korzeni endywii, czyli podobnie jak w ubiegłym roku, ale o 1% mniej niż średnia z lat 2015-2019. Produkcja endywii (140 500 ton) jest stabilna w porównaniu do ubiegłego roku, ale o 9% niższa niż średnia produkcja z ostatnich 5 lat. Stałe ceny na początku kampanii 2020-2021 ze względu na ograniczoną ofertę. W styczniu rynek zrównoważył się wolniejszą ofertą i bardziej dynamicznym popytem po nowym roku. W lutym ceny uległy stagnacji, a święta nie sprzyjały konsumpcji. W marcu popyt zwrócił się na produkty wiosenne i sprzedaż spadła. W maju oferta była zgodna z popytem. Ceny spadły o 26% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku i o 3% wyższe od średniej z ostatnich 5 lat.

Źródło: www.freshplaza.com

Polskie plantacje borówki amerykańskiej są znane na całym świecie. Mówi się o tym, że  owoc ten jest polskim dobrem eksportowym.

Powołując się na dane zebrane przez portal  www.agrosukces.pl od wejścia Polski do Unii Europejskiej rośnie udział naszego kraju w globalnej produkcji borówki amerykańskiej. Jeszcze w 2003 r. było to ok. 4 tysięcy ton, tymczasem w ostatnich dwóch latach, zbiory przekraczały 25 tys. ton. Te dane stawiają Polskę na drugim miejscu w Europie (po Hiszpanii) pod względem skali produkcji borówki amerykańskiej.

Polskie hodowle produkują przede wszystkim owoce deserowe. Za większość produkcji odpowiedzialne są prywatne szkółki borówki, dostarczające swoje produkty do lokalnych bądź ogólnopolskich sklepów, a także na eksport.

Głównym kierunkiem polskiego eksportu borówek jest Wielka Brytania. To właśnie do tego kraju trafia ok. 40% wszystkich eksportowanych z Polski borówek amerykańskich (dane z 2018 r.). Niemcy są na drugim miejscu, trafia tam ponad jedna piąta naszej, krajowej produkcji borówek. Polscy sadownicy chętnie eksportują także do krajów skandynawskich. Miejsca w pierwszej piątce tabeli eksportu zajmują Szwecja i Norwegia. Dużym odbiorcą jest również Szwajcaria. Co ciekawe, Polacy eksportują borówki niemal wyłącznie do krajów Unii Europejskiej. Poziom importu do krajów spoza wspólnoty wyniósł w 2018 r. zaledwie 4%. Oczywiście w tych statystykach, Wielka Brytania traktowana była nadal jako kraj UE.

Aktualne dane na temat rynku borówek amerykańskich w Polsce są mocno związane z sytuacją pogodową oraz innymi czynnikami, których nie da się przewidzieć w dłuższej perspektywie czasu. W 2020 r. zbiory borówki amerykańskiej były niższe, ze względu na szkody wyrządzone przez wiosenne przymrozki. Plantatorzy ponieśli także pewne straty ze względu na brak chętnych do pracy przy zbiorach, co było bezpośrednią konsekwencją pandemii koronawirusa.

Prawdziwym problemem dla plantatorów okazało się w ostatnim czasie pojawienie się nowego szkodnika, czyli tzw. muszki plamoskrzydłej, odpowiedzialnej za wysoki poziom strat na wielu plantacjach. Szacuje się, że walka z tym insektem pochłonie w najbliższej przyszłości duże zasoby.

Powyższe informacje wskazują, że inwestycja w założenie hodowli borówki amerykańskiej jest biznesem nieprzewidywalnym, gdyż bardzo wiele zależy tu od pogody oraz innych czynników. Nadal może to jednak być biznes opłacalny, co pokazują przykłady bardzo wielu dobrze prosperujących farm borówki na terenie Polski.

Źródło: www.agrosukces.pl